czwartek, 23 maja 2013

Bienvenido a Bolivia!

Pierwsze zetkniecie z Boliwia wywolalo w nas lekkie przerazenie. Totalny brak asfaltu na drogach, tony smieci i mnostwo bezdomnych psow... Noc!


Rano bylo juz zupelnie inaczej,  moze La Paz nie jest zbyt urodziwe, ale ma specyficzny klimat i ciekawe polozenie (w koncu to najwyzej polozona stolica swiata).


Tu zycie na ulicach tetni jeszcze wyrazniej... Jest tu tak prawdziwie, bez turystow. Jeszcze wiekszy sajgon, jeszcze barwniej, jeszcze taniej...:P
Nos gusta!:)


A jeszcze zeby tego bylo malo, to dzis rano trafilysmy na strajk... blokujacy cale centrum.


Na szczescie udalo nam sie wydostac z miasta. Wyjechalysmy zaledwie kilka kilometrow poza La Paz, a znalazlysmy sie na ksiezycu! Witamy w Valle de la Luna!


Zegnamy La Paz, cisniemy na poludnie!:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz