Rano bylo juz zupelnie inaczej, moze La Paz nie jest zbyt urodziwe, ale ma specyficzny klimat i ciekawe polozenie (w koncu to najwyzej polozona stolica swiata).
Tu zycie na ulicach tetni jeszcze wyrazniej... Jest tu tak prawdziwie, bez turystow. Jeszcze wiekszy sajgon, jeszcze barwniej, jeszcze taniej...:P
Nos gusta!:)
A jeszcze zeby tego bylo malo, to dzis rano trafilysmy na strajk... blokujacy cale centrum.
Zegnamy La Paz, cisniemy na poludnie!:)




















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz